Re: Zwała

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Re: Zwała

Post autor: Rojiblanco » 28 kwie 2014, 14:55

Nauczyciel dał dzieciom w klasie zadanie domowe. Mieli poprosić swoich rodziców o opowiedzenie im jakiejś historii z morałem. Na drugi dzień w klasie dzieciaki zaczęły opowiadać historie, które usłyszeli od rodziców.

Pierwsza była Kathy: „Mój tato jest farmerem, hoduje mnóstwo kur niosek. Pewnego dnia miał zawieść jajka na targ. Wszystkie włożył do jednego koszyka, który położył na przednim siedzeniu samochodu. W drodze na targ wjechał w dziurę w jezdni i wszystkie jajka wypadły z koszyka i się rozbiły.”

- I jaki z tego morał? – Zapytał nauczyciel.
- Żeby nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka – odparła rezolutnie Kathy.
- Bardzo ładnie – pochwalił nauczyciel – Teraz ty, Lucy.

„Nasza rodzina też ma farmę, tyle, że hodujemy kurczaki na mięso. Mieliśmy raz tuzin jaj, z których miały wylegnąć się młode kurczęta, ale okazało się, że z 12 jaj wyległo się ich tylko 10 żywych kurcząt Morał z tego taki, żeby nie liczyć kurczaków zanim się wylęgną”. – Jednym tchem wyrecytowała swoja historie Lucy.

- Świetna historia – pochwalił nauczyciel. – Teraz ty, Johnny.

Mały Johnny wstał i zaczął opowiadać:

Mój tatuś opowiedział mi historię o wujku Bobie. Wujek Bob był w Zielonych Beretach w Wietnamie i jego helikopter został raz zestrzelony za liniami wroga. Wujek miał przy sobie tylko butelkę whiskey, karabin oraz maczetę. Butelkę whiskey wypił spadając w dół, żeby się nie rozbiła przy lądowaniu. Na ziemi okazało się, że jest otoczony przez 100 żołnierzy wroga.

70 zdołał zabić z karabinu, ale skończyły mu się kule. Następnych 20 wykończył maczetą, a gdy w końcu ostrze maczety pękło pozostałych zabił gołymi rękoma.

- Dobry Boże! – krzyknął przerażony nauczyciel. - Jakiż to morał z tej historii przekazał ci ojciec?!

- Nie wkurzać wujka Boba, jak sobie wypije.

Wróć do „Hyde Park”