pytanie co dalej, jeśli przyjdzie Van Gaal, który zdaje się ma tego samego agenta co RvP. W takim razie Robin się nigdzie nie ruszy i pewnie będzie grał, kto wie czy Rooney znów nie będzie musiał na niego pracować.Morrow pisze:Ze wszystkich naszych graczy to Wayne najbardziej skorzystał w ostatnim sezonie. Był w cieniu Van Persiego, teraz jest kluczowym graczem, dostał kosmiczny kontrakt, strzelił najwięcej goli, jest w czołówce asystentów. Mówiło się, że nie może zdzierżyć bycia w cieniu Holendra i pracowania na niego. Ich współpraca się w tym sezonie urwała ale skorzystał na tym tylko Wayne.



