Może i dobrze, że Giggs nie wygra wszystkiego w takim stylu jak z Norwich. To mogłoby zaciemnić obraz i sprawić, że zarząd uwierzyłby, że warto mu powierzyć zespół. United jest dalej w rozsypce, dzisiejszy mecz wyglądał jak wiele w tym sezonie. O ile w pierwszej połowie nie wyglądało to wcale aż tak źle, tak w drugiej poza pierwszymi 10-15 minutami mieliśmy deja vu i waleni wrzutek na potęgę. Ostatnie zmiany Giggsa też bezmyślne, w stylu Moyesa, wrzucił Danny'ego i Robina nie zostawiając nikogo kto byłby w stanie sensownie rozegrać piłkę a zostawił to na barkach duetu Fletcher/Carrick. Zwłaszcza ten drugi słabiutki dzisiaj. Dużo niedokładności, braku koncentracji i lekkomyślności w grze dzisiaj, jakby nie wszyscy wyszli na boisko.
Gramy już w sumie o pietruszkę więc aż tak te straty punktów nie bolą, zespół nie wygląda na zdeterminowany żeby zagrać w LE. Taki mecz jak dzisiaj pokazuje jednak, że potrzeba będzie gruntownych zmian bo wcale nie jest tak, że zwolniono Moyesa i będzie zajebiście. Przed MU długa i mozolna droga żeby wrócić na szczyt więc teraz liczę na uważne i przemyślane decyzje.
Co to za ziomek siedział koło Eda i dłubał w uchu a potem sprawdzał co się udało wygrzebać? Czuję, że będzie gwiazdą Internetu



