Siatkówka

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post autor: Uchi_ » 11 lip 2005, 0:15

Meczu z Kubą już tak nie przeżywam, bo w sumie już mi to zwisało.Natomiast co do meczu w sobotę...nie wiem co mam powiedzieć, bo jestem zszokowany i wnerwiony :shock: .Już byli w ogródku, witali się z gąską ... a tu heca K jego mać :evil: .I to kolejny taki mecz, kolejny raz z Serbią.Chociaż ten o wejście do IO'00 to miał mniej dramatyczny przebieg.Nie mogę zrozumieć, dlaczego ? Czemu przy stanie 22:17 się zatrzymaliśmy ? Czemu Serbowie, którzy powinni być zdołowani wskrzesili w sobie jeszcze iskrę nadziei ? Wolałbym dostać baty w finale, ale chociaż w nim być...Cóż, mam nadzieję, że chopy szybko zapomną i Rzeszów będzie nasz :twisted:

Wróć do „Inne sporty”