Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 14 maja 2014, 18:54

Moyes był totalną pomyłką- jak czytałem fragment jak(podobno) nakazywał Rio oraz Vidicowi podpatrywać Jagiełke :lol: :lol: :roftl3: .


:roftl3: Szczerze widziałem już dawno, że to dyletant ale to przerasta wszystko :lol: Dobre są komenatrze poniżej RVP miał grać jak Anichebe? A Rooney jak Yakubu? :mrgreen:

Całe szczęście, że go w końću wywalono.

Z wywiadu jasno wynika, że gdyby Vida wcześniej wiedział o odejściu Moyesa sam by chyba się nie zdecydował się na odejście. W sumie trochę szkoda. Po odejściu jego, Rio, Evry i Giggsa, praktycznie zostaje tylko Carrick, Fletcher i Rooney z wielkich mistrzowskich zespołów.

Wielki zespól się skończył, delikatny moment jest. Van Gaal mnie do końca nie przekonuje, jak pisano jest konfliktowy w Bayernie się rozsypało to po drugim roku, w Barcie druga przygoda słaba, pierwsza też bez szału Majstry były ale w Europie było nienajlepiej, Holandia 2002 nie weszła do MŚ. Trochę zbyt dużo tych wpadek. Wolałbym Kloppa, ale jeśłi oni są nie do wyciągnięcia czy Simeone to chyba lepszego dostępnego wyboru nie ma. O ile sondowano rynek bo jeśli np. Mourinho był do wyciągnięcia to bym się głęboko zastanowił. Można by też się zastanowić nad Blanc'iem. Był u nas i zna filozofie. Wszystko jednak wskazuje na Van Gaala, miejmy nadzieję, że spełnią się słowa tych, że na krótką metę to dobry koleś do budowy drużyny i ogarnięcia syfów. Tyle tylko, że już za rok muszą być efekty co najmniej Liga Mistrzów. Oby podołał, bo będzie nieciekawie.

Wróć do „Anglia”