Nie sądzę. Jakby tak miało być, to już by tam grał w tym sezonie. Jese po powrocie do zdrowia pozostanie zmiennikiem na skrzydło, a w ataku prawdopodobnie pojawi się ktoś nowy. Trudno powiedzieć kto mógłby to być. Może klasyczna dziewiątka dla równowagi, jakiś joker, który wejdzie z ławki i będzie umiał się odnaleźć (Dżeko? Mandżukić? Chicharito? to tylko strzały na oślep), ktoś mający jak to Zaza pisał sznutę, czyli to, czego brakuje Benzemie.Wolowitz pisze:Odejdzie pewnie Morata i ja na pozycji napastnika nr 2 widziałbym Jese.
Moim zdaniem Griezmann niczego nowego by do tej drużyny nie wniósł, bo jest za mało kreatywny z dala od bramki i za słaby w grze jeden na jeden. Poza tym to piłkarz grający na pozycji Cristiano, a więc nie dostałby ilości minut na miarę swoich ambicji, blokowałby też dalszy rozwój Jese. To skrzydłowy, którego największą zaletą jest to, że umie strzelać bramki we właściwie każdy możliwy sposób, jednak nie oferuje wystarczająco dużo ponad to. Co więcej, jego forma nie okazała się stabilna. Wydawało się w pewnym momencie, że musi dobić w tym sezonie do 20 goli w lidze i nagle się zaciął. Ze względu na swoją charakterystykę nieraz był w tym sezonie wystawiany jako dziewiątka i nie grał tam najlepiej. Według mnie to nie tego szuka Real. Gdyby potrzebny był jakiś skrzydłowy (a nie jest, bo są Ronaldo, Bale, Jese i Di Maria), to już lepszym pomysłem byłby transfer jego klubowego kolegi, czyli Veli, który może gorzej potrafi się ustawić w polu karnym i wykończyć, ale ma więcej kreatywności.Wolowitz pisze:Griezmann, który dałby nam więcej możliwości z przodu.



