Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 17 maja 2014, 11:34

ryba_82 pisze: Tak przy okazji to dodam iż będzie ciężko wrócić United do ścisłego topu Premier League.Po odejściu Fergusona przychodzi czas na zmianę pokoleniową w drużynie i wydaje się,że tutaj kolejny błąd(po wskazaniu palcem na Moyesa) popełnił SAF,który chyba odszedł za wcześnie zostawiając zespół potrzebujący gruntownej przebudowy lub.........za późno,tak by ewentualny następca miał sezon czy dwa na wymianę poszczególnych ogniw bez wymiernej straty wyników jak i jakości w drużynie.
Tu się nie zgodzę. Ferguson zostawił po sobie ukształtowany zespół z mentalnością mistrzów, który był pomieszaniem rutyny z młodością. Ostatni sezon Fergusona w Manchesterze był jednym z lepszych w ostatnich latach dla MU. Zabrakło tylko sukcesu w LM, ale drużyna była na tyle dobra, że była w stanie go odnieść. Zabrakło trochę szczęścia i sędziego, który nie wyjebałby Naniego. Szkot zaniedbał tylko dwóch pozycji - środka pomocy, o który dopominano się przez lata i alternatywy dla Evry. Fergie chciał też mocne nazwisko na skrzydło ale tu przegraliśmy walkę o Hazarda i Mourę więc skończyliśmy z Zahą, który na ten moment jest totalnym niewypałem. Szkot jednak przebudował bardzo ładnie obronę gdzie Jones i Smalling nieźle się zaadaptowali, na newralgicznej pozycji jaką jest bramka cierpliwie wprowadzał De Geę i sprawił, że ten gra na miarę swoich możliwości. W ataku też za bardzo nie było o co się przyczepić. Ferguson zostawił następcy też Kagawę, który w momencie odejścia z BVB był gorącym towarem, pożądanym niemal w każdym klubie. Inna rzecz, że Samuraj nie potrafi się do końca zaadaptować w Anglii i zagadką jest czy ma jeszcze jakąś przyszłość w Premier League.

Podsumowując Fergie nie zostawił następcy ruiny wymagającej gruntownej przebudowy. Zostawił mu dobry skład, w którym potrzebne były 2-3 korekty i zarazem pole do popisu dla nowego menago by na dzień dobry mieć swój wkład w zespół. Moyes jednak postanowił zerwać z tym co dostał i budować "swój" zespół od początku z posiadanych graczy, odcinając się od roboty Fergusona. Wyszło jak wyszło. Do tego trzeba dodać, że tacy Van Persie, Rafael czy Evans, którzy byli bardzo istotnymi ogniwami w poprzednim sezonie, w tym pojawiali się okazyjnie, od kontuzji do kontuzji.

Tu się zgodzę z Kamilem:
Kamil232 pisze: Jak dla mnie właśnie czyszczenie obrony poszło za bardzo, Vide trzeba było zostawić, Evre też, kupić Shawa jednego do środka i jedziem. Zawalno poprzedni rok gdzie kupił się pierdołe do środka pola, dobrze ze przynajmniej Mata się przyda tyle tylko, że akurat jak chcemy nadal grać dwójką z przodu to przydałby się inny skrzydłowy typu Hazard. Przez to teraz kuleje, bo mamy 4 napastników więc wypadałoby grać dwójką, a jednocześnie skrzydłowych, którzy nie nadają się do szerokiej gry, a schodzenia do środka i do tego braki w środku. Zobaczymy jak to LVG poustawia. W każdym bądź razie oby mu się udało bo jak mówiłem drugi zawalony sezon to już będzie masakra.

Ferguson nie miał do dyspozycji artystów na każdej pozycji ale stworzył z tej grupy zawodników niezwykle zgrany kolektyw, który zarówno w sferze taktycznej jak i mentalnej przez 90 minut wiedział jak ma wygrywać. A chyba o to w piłce nożnej chodzi. Część zawodników była lepsza, część gorsza ale Szkot stworzył zespół, w którym potrafił wykorzystać atuty swoich graczy w najlepszy sposób. Taki Valencia nigdy nie będzie nawet blisko poziomu Ronaldo czy Ribery'ego, trudno o bardziej jednowymiarowego skrzydłowego w czołowych klubach europejskich a mimo to Ferguson sprawił, że przez lata był jednym z naszych najlepszych graczy i zazdrościli nam go kibice z innych lig. Obecna kadra była budowana przez Fergusona, pod jego wizję gry i to sprawdzało się doskonale. Być może założono, że Moyes jako trener, który dostał olbrzymią szansę przebicia się do czołówki trenerskiej wykorzysta pracę poprzednika i doda coś od siebie. Moyes jednak czuł się już na siłach budować od samego początku po swojemu, wyczyścił sztab i uznał, że to co robił w Evertonie i wystarczyło na miejsce 6 w MU wystarczy na top 3. Przeliczył się i poniósł klęskę.

Teraz zespół jest rozbity, i sportowo i psychicznie. Drużyna, która przez lata dominowała w Anglii i co roku była w gronie kandydatów do triumfu w LM przystępuje do kolejnego sezonu z 7 miejsca a LM obejrzy w TV. Skład się praktycznie nie zmienił, wręcz został wzmocniony bo doszedł piekielnie utalentowany Januzaj i Fellaini, który co by nie mówić zagrał świetny sezon w Evertonie a drużyna na boisku wyglądała jak zlepek ludzi z łapanki.

Teraz dojdzie do zmiany warty i przyjdzie dla odmiany trener z mocnym charakterem, który zacznie budowę od podstaw, wedle własnej wizji i tego się od niego oczekuje. Pomysł kontynuowania wizji prowadzenia zespołu wg tego co stworzył Ferguson upadł za sprawą nieudolności Moyesa/braku chęci ze strony graczy do współpracy z trenerem ze znacznie mniejszym autorytetem niż poprzednik/wypalenia części graczy (niepotrzebne skreślić). Stąd możemy spodziewać się pewnej rewolucji kadrowej przed nowym sezonem bo powrót do tego co sprawdzało się dwa lata temu w tej chwili już nie ma sensu. Tak jak MGiggs słusznie zauważył, czas skończyć z tym co działo się za Szkota i zrobić krok do przodu, być może w innym kierunku.


Media donoszą, że MUTV pokaże dzisiaj mecz Holandii z Ekwadorem. W kadrach obu zespołów oczywiście występują Diabły ale przekaz wydaje się jasny.

Leonardo Jardim, trener Sportingu Lizbona ponoć obejmuje Monaco, wg L'Equipe to już pewne. To samo źródło podaje, że razem ze szkoleniowcem do księstwa powędruje Carvalho. Byłoby cholernie szkoda. Jak ten chłopak nie trafi na OT będziemy tego długo i gorzko żałować. Być może nawet już po MŚ w Brazylii.

Włoskie media podają, że Fiorentina oddaje nam Andersona. Dziwnym to nie jest. Była jakaś szansa, że Brazylijczyk odżyje w Serie A i zacznie coś grać ale on już pewnego poziomu chyba nawet nie ma ochoty przeskoczyć. W najgorszym wypadku będzie siedział w rezerwach przez rok bo kontrakt ma do 2015 z tego co pamiętam. Raczej nikt nie będzie chciał go kupić w nadchodzącym okienku choć może jakiś beniaminek się skusi.

No i mamy pierwszy transfer. Kupiliśmy bramkarza serbskiej młodzieżówki - Milinkovicia. Gość ma 17 lat.

Wróć do „Anglia”