Pełna zgoda z meta. Wychodzi na to, że FFP jest tylko po to, żeby część z ogromnego siana jakim dysponują szejkowie trafiło do UEFY. Wszyscy lubią romantyczne historie jak np. Atletico (choć Ci też czasem potrafią rzucić 40 mln za napastnika) czy BVB sprzed roku gdzie drużyny budowane znacznie niższym kosztem dzięki wizji trenera, pasji w grze i zaangażowaniu wchodzą na salony. To jednak pojedyńcze i nieliczne przypadki. O obliczu futbolu obecnie decydują głównie pieniądze, żeby szybko wejść na salony najłatwiej jest się wkupić i przypadki Chelsea, City, PSG czy za chwilę Monaco pokazują, że to najbardziej kosztowna ale i najskuteczniejsza droga. Pieniądze wydawać jednak też trzeba z głową - przykład QPR pokazuje, że sam kapitał to za mało. Trudno pałać sympatią do takich sztucznych potęg i tworów, ale jeśli prawo tego nie zabrania to nie ma co rozdzierać szat.
Hipokryzją jest pisanie o psuciu rynku przez City kiedy Barca do tych najbiedniejszych nie należy, daje Messiemu chorą pensję i zdarza się jej wydawać kosmiczne kwoty na graczy. A że Real potrafi wydać jeszcze więcej? Co to ma do rzeczy? Chyba tylko to, że oni przepłacają jeszcze bardziej. To tak jak ja bym pisał, że to tylko wina szejków bo zepsuli rynek i dlatego MU daje za Shawa 27,5 mln funtów kiedy 20 to już byłoby spore przegięcie.
Polityka transferowa City na początku strasznie chaotyczna teraz wydaje się coraz bardziej sensowna. Świetny transfer Fernandinho, Negredo i Navas także nie zawiedli i odnaleźli się w PL. W zasadzie tylko Jovetić w tym sezonie nie odpalił ale jego jeszcze nie skreślajmy.



