Jeśli dobrze pamiętam, to Barca i Real wciąż wydają na pensje najwięcej ze wszystkich. Z całą moją zrozumiałą niechęcią do City, oni rzeczywiście nie pobijali jakichś rekordów transferowych, a gdyby to oni kupili Neymara w taki sposób to ludzie by z nich nie schodzili. Ibrahimović przebił Zidane'a i Kakę, biorąc pod uwagę ówczesną wartość Eto'o. Więc jeśli ktoś "psuje rynek" (co w ogóle do mnie słabo trafia) to właśnie Real i Barca, szczególnie że City kupuje za swoje, a Hiszpanie mając cokolwiek mało sprawiedliwy kontrakt na prawa TV w Hiszpanii.
P.S Prawda o Berlu/Morattim z klubami z Mediolanu. Tak było zawsze.



