Ale to jest fajne uczucie. Taki dreszczyk emocji, niepewność, targające tobą uczucia. Dawno nie czułem aż takiego napięcia przed meczem Arsenalu, mimo, że niektórzy próbują dzisiejszy finał bagatelizować. Jeden kumpel to się nawet zdziwił, że tak się jaram, skoro to zaledwie Pucharu Anglii.Magnum pisze:Ja też. Całą noc prawie nie spałem z nerwów



