Duch pisze:Wątpię, by trzeźwo myślący i patrzący na rzeczywistość kibic Arsenalu przesadnie gloryfikował ewentualne zdobycie FA Cup.
Właśnie o tym pisałem. Zanotowaliście trzy kompromitujące porażki, na jesieni długo mieliście lidera, a ostatecznie zaledwie czwarte miejsce i jeszcze na kilka kolejek przed końcem była możliwość, że Everton Was przeskoczy, a wygracie w finale z Hull i już jakiś kopniak w kontekście kolejnego sezonu? Jak dla mnie to co ma piernik do wiatraka... impulsem na kolejny sezon byłoby dokonanie czegoś wielkiego w trakcie sezonu, np. gdybyście do końca walczyli o tytuł, toczylibyśmy równe boje z najsilniejszymi itd. Wtedy można byłoby mówić, że niewiele zabrakło do wygrania, ale widać, że Wenger odbudował siłę zespołu i w przyszłym roku może być lepiej. Zaś wygrana w Pucharze Anglii, w którym rywalizuje się głównie ze słabszymi zespołami od potentatów ligi to słaby prognostyk.Duch pisze:Co więcej, myślę, że taka wygrana może być strasznie pozytywnym kopem dla całego zespołu w kontekście kolejnych rozgrywek.
Jasne, że nie musicie masakrować ligi, ale jeśli wygracie, to wątpię, aby miało to jakiekolwiek znaczenie, czy w przyszłym roku naprawdę się włączycie do walki o tytuł. Takie Wigan też mogłoby dostać kopniaka i zdecydowanie lepiej wypaść w Championship, no bo "zdobyliśmy Puchar Anglii".



