To w końcu naród, czy państwo? Oj nie czytało się DmowskiegoMagnum pisze:"Polska to naród Chrześcijański"
Naród jest niewątpliwie chrześcijański i żadne żałosne podrygi luminarzy barbarzyńskiej rewolucji tego nie zmienią. Dobra kultury, zabytki, nasza tożsamość, tradycje, wielcy Polacy z przeszłości, życie naszych porządków, całość naszych korzeni tego wszystkiego nie da się skreślić jedną dyrektywą biurokratów z Brukseli
Jasne, za np. 150 lat przy potędze urządzeń do prania mózgów (mass media) i nachalnej propagandzie - pewnie każdy będzie uważał Konczite Wurts za wybitną artystkę walczącą o wolność i pokój, a Roberta Biedronia i Anne Grodzką za najwybitniejszych mężów stanu... tylko że to już nie będzie Polska. Na razie jest jak jest czyli: ""fasyzhm i Podkarpacie wąsatych januszy LOL xd" (by MWiZWO
Jakie konkretnie artykuły? I na podstawie jakiej wykładni stwierdzasz arbitralnie ową "dobitność". Poproszę opracowania konstytucjonalistów w temacie, bo jest tutaj tzw "spór w doktrynie" i z chęcią poczytam źródła prawnicze Twoich twierdzeń.Magnum pisze:Ponadto artykuły stanowiące o rozdzielności państwa od kościoła dobitnie też stanowią o tym, że nie jesteśmy państwem chrześcijańskim.
Nie mówię, że Polska to Civitate Dei Augustyna z Hippony , ale też nie programowo laickie jak np. V Republika Francuska. Sądzę więc, że racjonalne jest bardziej wyważone stanowisko, nie oparte na prostym negowaniu licznych nawiązań do chrześcijaństwa w kulturze, tradycji, prawie.


