ahahhaa. I cóż to ma do rzeczy?Polecam przeczytać. Zauważ, że wrzucam ci nawet piesków Kaczyńskiego. Ale stop, pozwól że jednak coś sobie wytnę - bo lubię jak wiesz.
„Ale związek Unii z naszym państwem to nie kwestia miłości. Europa może być naszą miłością – i dla mnie osobiście jest – a Unia Europejska nie”
Umarłem z beki jak to lubisz mówićPodkreślił, że Unia Europejska powstała po to, by po konfliktach XX w. państwa rozwiązywały kwestie sporne nie poprzez wojny, tylko pokojowo.
„Tej instytucji nie trzeba kochać i wielu jej nie kocha, słusznie uważając, że często zwraca się do nas w formie dyktatu. (…) Nie wolno nam jednak tracić zdrowego rozsądku i uderzać w ścianę głową, jak to robi Jobbik. Jak zwykłem o tym mówić, kto nie siedzi przy stole, ten szybko trafi do jadłospisu” – oświadczył Orban.
Już jasne? Polecam podszkolenie się z czytania ze zrozumieniem.
Także dzięki za argument na moją stroną. Orban polityk wyraźnie eurosceptyczny, nie uważa, że UE(Traktak lizboński) ogranicza suwerreność jego kraju i chce w niej być.
Bardziej chodziło mi o to, że dla ciebie wszyscy to idioci za wyjątkiem PiSu i Marka Jurka.
Bzdura. Nie uważam, tylko, że należy marnować głos co w konsekwencji przyniesie wygraną PO. Priorytetem jest odsunięcie ich od władzy, poźniej można się we własnym sosie kłocić.



