Najbardziej lubie ogladac ten moment zaraz po meczu- radosc i wzruszenie chlopakow, reakcja Godina, ktory przeciez jest "najemnikiem", a zachowywal sie jak Rojiblanco z krwi i kosci
I jeszcze ten moment w szatni- Cerezo, zawsze spokojny, opanowany, czesto zachowujacy sie z wyzszoscia a sciskal sie z chlopakami jakby byl kims bardzo bliskim
Najbardziej maci moja radosc fakt, ze niedlugo (wlasciwie to sie juz stalo) ten swietny sezon sie skonczy, nie wiadomo, kto z zespolu odejdzie, a przeciez jest tak genialna atmosfera, wszyscy sa jedna wielka rodzina. Nie chce myslec, ze to juz moze ostatnia okazja w sobote, a potem- nie wiadomo, jakie nas zmiany czekaja



