Ateltico gdzieś tak w 70 minucie postawiło autobus i myślało, że to wystarczy...Mieli nawet szanse, bo taki Ronaldo był kompletnie niewidoczny,ale cóż...to jest piłka -margines udzielający sukces od porażki wynosił wczoraj 2 minuty, a nikt nie napisze, że Real tego zasłużenie nie wygrał (choć trochę za wysoko).
Najbardziej śmieszy mnie uderzanie w grobowe tony kibiców Barcy - pokazują chłopaki swoje prawdziwe oblicze...



