W poprzednim sezonie wprowadziłem skrzydłowego 17 latka do pierwszej drużyny, to w 48 spotkaniach strzelił 19 goli i zaliczył 14 asyst. W tym sezonie 17 latek na pozycji DMa czyści aż miło. W przyszłym sezonie dojdzie kolejnych dwóch małolatów do pierwszej drużyny.
No, ale i tak najgorsze jest to, że kluby sterowane przez SI nie potrafią budować zespołu. City ma nieograniczony budżet, a w klubie tylko 3 obrońców, wszyscy środkowi. Na bokach grają Vidal i Sandro, którzy nie dość, że najlepsze lata mają za sobą, to nawet nie są wytrenowani na tych pozycjach. W Barcelonie czy Chelsea podobnie. Jedynie Real i Bayern można porównać do zespołów realnych. Koniec końców trudniej o sukcesy było na początku, kiedy większość zespołów miało ładnie zbalansowane teamy. Teraz to jakieś pomieszanie z poplątaniem.



