Wielka walka Cotto. Najlepsza jaką widziałem w jego wykonaniu. Ciekawi mnie co go teraz czeka. W tej kategorii będzie mu ciężko przeciwko będącym w prime time, ale pokazał, że stać go nie rzeczy wielkie. Jednak dokonał czegoś wielkiego patrząc w jakiej kategorii zaczynał. Zniszczył dzisiaj Sergio.
Sergio powinien skończyć. Kolan praktycznie nie ma. To już nie ten sam Maravilla co z najlepszych walk. Przegrał z wiekiem, przegrał z kontuzjami, ale nie można nic odjąć Miguelowi - przegrał z WIELKIM Cotto. Świetne zachowanie po walce - zero wymówek. Pokazał, że umie przegrywać.



