Mimo to zdecydowanie więcej pecha niż farta.
Ile razy kupon psuła mi bramka z dupy w doliczonym czasie gry.
Najbardziej spektakularna była bramka jaką Barcelona straciła w końcówce sezonu 2012/2013 po karnym za faul Montoyi. Milan jakimś cudem się ogarnął w końcówce, już witałem się z czterema czy pięcioma kołami, a tu taki dowcip mi zrobił mój ulubiony piłkarz Blaugrany.
Zresztą. Zobaczymy co dzisiaj powiecie
5000 zł w grze:)



