Dokładnie, myślałem że "trójka" to na tyle popularne określenie że każdy załapie. Za dzieciaka jak się grało na boiskach, ten termin funkcjonował nagminnieCarbon pisze:Chodzi o linię, na której bramkarz ustawia sobie piłkę do wybicia, gdy rywale wybiją futbolówkę. Ta linia jest dokładnie 2,44 m od bramki, ale mówi się na to "trójka" - przynajmniej Salas tak mówi
Tak, wygląda na to że ten okrzyk funkcjonuje już od jakiegoś czasu ("puto" przyp. red.)



