Re: FMy

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18613
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2437
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: FMy

Post autor: Kluchman » 21 cze 2014, 1:27

Aż napisze nowego posta, a co.

Obrazek

Było niesamowicie ciężko. Mecz zaczął się fantastycznie. Graliśmy dobrze i niespodziewanie prowadziliśmy dwoma golami, a Liverpool zaczął grać w dziesiątkę. Jednak z czasem pomimo osłabienia zaczęli bardzo wyraźnie dominować aż do samego końca spotkania. Nasz bramkarz Alex Smithies, który gra bardzo różnie w zwykłych meczach ligowych znów udowodnił, że wielkie mecze są dla niego. Zagrał wręcz genialnie i to głównie jemu zawdzięczamy awans do półfinału Capital One Cup :!: :!: :!:

Chłopaki zostawili na boisko mnóstwo sił, trudno będzie mi ich zregenerować przed starciem w lidze, ale co z tego jak wygraliśmy na Anfield. 8) Może też nas trochę zlekceważyli, bo na środku ataku wystawili 17-latka, a Suarez wszedł z ławki. No ale to właśnie ten junior jako jedyny pokonał naszego bramkarza.

Właśnie dla takich niespodziewanych wyników aż chce się grać w tę dziwną grę. Czemu dziwną? Bo wybicia rywali przez pół boiska i więcej nawet ze stojącej piłki, które niezależnie od mojej taktyki kończą się sytuacją sam na sam są niepoważne. Skuteczność zawodników w takich sytuacjach tez jest niepoważna, ale co tam.

Z drugiej strony może jest w tej grze odrobina realizmu, bo w pierwszym sezonie Carlo sięgnął po Decimę, a mistrzostwo Hiszpanii zdobyło Atletico (druga Barca, Real trzeci).

Do losowania szczęścia nie mamy. Graliśmy na Goodison, graliśmy na Anfield to w półfinale zagramy na White Hart Lane. Od początku rozgrywek tylko raz zagraliśmy na własnym boisku. Paradoksalnie to wtedy zagraliśmy najsłabiej i daliśmy radę dopiero w karnych z Watfordem.

Wróć do „Hyde Park”