Na MŚ 2006 zachwycili w grupie? Owszem, eliminacje mieli bardzo udane, wspaniała wymiana pokoleniowa autorstwa van Bastena itd., ale skromne 1:0 z Serbami i 2:1 ze Słoniami, które po pięknym golu Kone mogły śmiało w tym urwać punkty, to nie są rezultaty zachwycające. Wywalczyli bez problemu awans, zgarnęli aż siedem punktów - to tak, ale według mnie bez porównania z tym, co zagrali na Euro 2008.Ebi pisze:Tu chyba chodziło o to, że Holendrzy często zachwycali w grupie a potem lecieli szybko albo ponosili klęski. MŚ 2006, Euro 2000, Euro 2008 itd.
Euro 2000 to chyba odwrotnie. Tj. w grupie grali dosyć średnio (kontrowersyjna wygrana z Czechami, trzy punkty z Francją, która grała rezerwami) i dopiero w pucharówce efektowna wygrana z Jugosławią i równie udany mecz z Włochami (odpadli, zmarnowali swoje szanse, ale z przebiegu gry prezentowali się bardzo dobrze. Nie dostali łupnia czy coś).
Z drugiej strony, po tym co grali w grupie na Mundialu w 1990 czy 1994 to faktycznie w Niemczech spisali się całkiem dobrze, bo z tą Holandią na Mundialach to różnie bywa.



