Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 27 cze 2014, 19:18

Ja jebie. Rok temu był lament, że nie wywalamy ciężarówek forsy na nowych graczy, teraz jest żal, że przepłacamy. Jak już kupujemy fajnych graczy to żale, że nie innych. To się robi męczące.

Jasne, że przepłaciliśmy za Shawa i to sporo. Przepłaciliśmy też za Baska ale graczy o takim profilu bardzo potrzebowaliśmy a jak nam nie wypali kolejny sezon to za rok o klasowe wzmocnienia będzie jeszcze trudniej. Taki niestety jest rynek a my dostosowaliśmy się do sytuacji. Hipokryzją jest wytykanie palcami szejków bo robimy w tej chwili podobne transfery, cieszy jedynie ich kierunek bo sprowadzamy nie do końca oszlifowane talenty a nie uznanych najemników z plakatów. Ja i tak zdecydowanie wolę przepłaconego Shawa za 30 mln niż Bainesa za 20, o którego walczyliśmy kilka miesięcy temu. To jest trudny moment, zależnie od dokonanych transferów i kierunku jaki obierze VG zależy to jaka przyszłość czeka w najbliższych latach MU. Kierunek transferów wygląda obiecująco, pytanie jak będzie z grą. Równie dobrze i Herrera, i Shaw mogą okazać się pośmiewiskiem ale na papierze to są naprawdę ciekawe transfery jak bardzo niektórzy nie próbowaliby jęczeć.

Bassu tak szczerze, ile widziałeś pełnych meczów Powella w Wigan w ubiegłym sezonie, że piszesz o kolesiu, który nie był największą gwiazdą Championship, że jego miejsce jest w pierwszym składzie MU? Zaha rok temu miał znacznie lepszą markę jak szedł z Crystal Palace, został wybrany najlepszym graczem zaplecza i odbił się nawet od zdegradowanego Cardiff a Powell to Twoim zdaniem już materiał na pierwszy skład? I gdzie niby miałby grać? W Wigan jak się wyróżniał i strzelał to będąc napastnikiem albo 10, za kogo więc wskakuje do składu? Za Robina/Welbza czy za Matę/Kagawę albo Rooneya?

Wróć do „Anglia”