Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7190
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 691
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 27 cze 2014, 20:05

Morrow pisze:Ja jebie. Rok temu był lament, że nie wywalamy ciężarówek forsy na nowych graczy, teraz jest żal, że przepłacamy. Jak już kupujemy fajnych graczy to żale, że nie innych. To się robi męczące.
Jak na stole były karty Fabregasa, Ozila, czy innej podobnej osobliwości piłkarskiej, można było płacić 30 baniek bo taki gracz jest w stanie z miejsca dać zespołowi jakość (w większości wypadków). Jak kładziemy 20 baniek za 18 latka, jest to paranoja, bo raz że nie wiadomo co z gościa będzie w przyszłości, czy się nie połamie, nie odechce mu się kopać itp. Nie pokazał jeszcze tyle, żeby osiągać takie sumy, a mówienie że takie mamy czasy to czysta ściema. United było zawsze ostoją racjonalnego podejścia do wydawania kasy, a teraz wywala na gówniarza minimum 3 razy tyle ile jest wart. Ciekawi mnie, jak takiemu zawodnikowi musi się poprzestawiać we łbie. Zawsze byłem i będę przeciwny takiemu podejściu.
Morrow pisze:Bassu tak szczerze, ile widziałeś pełnych meczów Powella w Wigan w ubiegłym sezonie, że piszesz o kolesiu, który nie był największą gwiazdą Championship, że jego miejsce jest w pierwszym składzie MU? Zaha rok temu miał znacznie lepszą markę jak szedł z Crystal Palace, został wybrany najlepszym graczem zaplecza i odbił się nawet od zdegradowanego Cardiff a Powell to Twoim zdaniem już materiał na pierwszy skład? I gdzie niby miałby grać? W Wigan jak się wyróżniał i strzelał to będąc napastnikiem albo 10, za kogo więc wskakuje do składu? Za Robina/Welbza czy za Matę/Kagawę albo Rooneya?
Histeryzujesz Morrowie. Nie wrzucam Powella do pierwszego składu, tylko do pierwszej drużyny, gdzie wreszcie mógłby ogrywać się w futbolu na najwyższym poziomie. Idąc drogą dedukcji, skoro za 18 Shawa wywalamy 30 mln i będzie pewnie grał w pierwszej 11, to dlaczego nie dawać szansy innym jak to sam zresztą nazwałeś, nieoszlifowanym talentom, miast kisić ich w niższych ligach.

Cieszy fakt połatania dziury, ale sposób w jaki to zrobiono jest nie podobny do United. Widocznie czas się przyzwyczaić, że coraz mniej wychowanków będziemy mogli oglądać.

Wróć do „Anglia”