Transfery mają to do siebie, że są obarczone ryzykiem. Rozumiem podejście Bassu choć się z nim nie zgadzam. Woli po prostu żeby wydawać majątek na uznane gwiazdy niż przepłacać za nieoszlifowane talenty. Ja wolę tę drugą opcję, jak widzę chłopaka ze smykałką do gry zajaranego MU to łatwiej mi się utożsamiać z takim graczem. Jeśli dodatkowo na OT notuje progres i wyrasta na topowego gracza to satysfakcja jest ogromna.
Ryzyko niepowodzenia przy gwiazdach może być nieco mniejsze ale z drugiej strony kto zagwarantuje, że Costa odnajdzie się w Anglii? Veron trafiał na OT jako uznany pomocnik i gwiazda, okazał się jedną z największych pomyłek Fergusona. Cesc na Stamford raczej odpali, to na ten moment lepszy gracz od Herrery, statsy będzie pewnie miał znakomite. Tylko czy ktoś się łudzi, że serce Fabregasa będzie biło dla Chelsea? Nie, to tylko kolejny wielomilionowy najemnik, który poczuł niezły szmal i szansę na trofea w Anglii. Może jestem niepoprawnym idealistą ale jednak lubię wierzyć, że część piłkarzy, nawet tych sprowadzanych z innych zespołów, wiąże z zespołem jakaś silniejsza więź niż kolejne zera na koncie. Dlatego z radością witam Herrerę nawet mimo tego, że musieliśmy wydać na niego majątek.
maxskr poruszył ważną kwestię prawej obrony. Zostajemy ze szklanym Rafaelem, biorąc pod uwagę, że odeszli Rio i Vida to miejscem docelowym dla Jonesa wydaje się środek obrony ale przez to tracimy też niezbędną alternatywę dla wiecznie połamanego Brazylijczyka. Sam jestem ciekawy co zrobi z tym Holender.
Średnio jestem przekonany do de Vrija, bez wątpienia talent ale jak każdy holenderski stoper ma IMO ten syndrom elektryczności i gubienia się w kryciu. Tylko Staam był tu wyjątkiem. Jakoś nie jestem przekonany, że jest już gotowy na wskoczenie na top level. Z drugiej strony wolę jego niż Vermę. Cholernie szkoda w tej chwili, że Vidić odszedł.



