Lech w nic nie wejdzie, a jakie masz przesłanki by twierdzić, że się wypalimy na LM? W poprzednich latach nic takiego nie miało miejsca, więc i w tym sezonie to tylko pobożne życzenia.
Alkoholiko, pouzasadniałbyś czasem swoje wybory, bo nie znając przyczyn, to aż przykro patrzyć na Koronę przed Płockiem i Dyskobolią.



