Tylko że witanie emerytów to żaden rozwój a naśladowanie NASL z lat 70. która właśnie padła przez takie importowanie zachodzących gwiazd. Teraz pewnie MLS nie padnie, bo jest zupełnie inna sytuacja piłkarska w kraju, ale nie jestem przekonany czy takie właśnie branie gwiazd mijającej epoki robi za wiele dobrego dla MLS. Tak, Beckham sam jeden dał dużo, ale dalej to już trzeba to robić z głową, a najlepiej nie robić, tylko tworzyć swoje gwiazdy.Carbon pisze:Ładnie się MLS rozwija, coraz więcej gwiazd światowego formatu tam wyjeżdża.



