Tak w skrócie - przedstawiciele Liverpoolu i Barcelony mają jutro zacząć oficjalne rozmowy w sprawie transferu Suareza. Klub ma poinformować Katalończyków, że jeżeli ci nie sprostają wymaganiom LFC (jako, że ci chcą kupić Urusa po zaniżonej cenie) to nie mają na co liczyć. Około 80 mln gotówki/50 + Sanchez. Coś takiego. Niech szybko się dogadają co robić, bo cała sytuacja robi się komiczna. Szczególnie z tymi przeprosinami.
Can ma być jutro potwierdzony + przechodzimy do konkretów w sprawie Lovrena.



