Mysle, ze w definicji psuja nie miesci sie zdobycie dubletu. Czlowiek zdobyl dwa trofea (teoretycznie cztery, ale KMS i SPE specjalnie nie licze) i niektorzy wieszcza jakim to on nie jest przegranym i czego to on nie zespulChemik pisze:, a w Bayernie katalonski czarodziej, ktory w rok zepsul perfekcyjnie przygotowana druzyne swoja tiki-taka. Ciesze sie, ze nigdy nie zobacze tego goscia na lawce Realu.
A moze to on sam zawiesil sobie tak wysoko poprzeczke swoimi wczesniejszymi latami pracy, ze zdobycie dubletu raptem nic nie znaczy?
Do czasu Ancelottiego dawno nie bylo takiego psuja na waszej lawce



