No właśnie paradoksalnie ten mecz może być na plus dla Brazylii. Teraz to oni tylko "mogą" wygrać z Niemcami, bo wszyscy wiedzą ze są mocno osłabieni. Niemcy w obecnej sytuacji są pod lekką presją i "muszą" wygrać, no bo jak nie pokonać kulawego? Sądzę że wybór padnie na szybkiego Bernarda i Henrique, a może Dante z racji obeznania z niemieckim futbolem hm. Zawsze może przesunąć Marcelo do ataku i zagrać Maxwellem w obronie, już różne rotacje w futbolu były stosowane.szefu91 pisze:Brazylia nie dość, że w półfinale żołnierz ranny, to jeszcze bez karabinu. Nie wiem czasem czy dla Niemców trudniejszym przeciwnikiem nie byłaby Kolumbia niż taka Brazylia bez gracza, który ofensywne akcje napędzał i kończył oraz prawdziwego tytana w defensywie; imo najważniejszego ogniwa. Kogokolwiek by tam nie wstawili - czy Willian czy Dante to naturalnie nie ta klasa. Tak jak wspomniano - po prostu Niemiaszki nie mogły dostać przed tym spotkaniem lepszego handicapa niż wypadek dwóch mvp tej drużyny. Męczyli się z Ghaną, Algierią, to i Brazylię wymęczą.
Ciekawe ile Zuniga meczów kary dostanie? A.. pewnie zero, bo robił to po raz pierwszy, bo miało to dużo wspólnego z graniem w piłkę, no i odbyło się to podczas walki, więc luks. Złamane nogi, kręgi, nevermind.
Oj gdyby to zrobił taki Pepe to temat miałby kilka stron więcej, ale wiadomo recydywista..



