Re: NBA...

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: NBA...

Post autor: Biały » 12 lip 2014, 0:01

Ok, to dzisiaj spróbuje, choć raczej w kiepskim stanie jestem.

Brak rim-protectora to największa bolączka, raczej nie do załatania na ten moment bo niby w jaki sposób?
Można byłoby spróbować ściągnąć jakiegoś defensywnego centra, ale odbyłoby się to kosztem Love. Taki Sanders(choć to raczej kontrowersyjna kandydatura) obok Lebrona wcale nie musiałby wyglądać gorzej niż gracz Timberwolves
ale przecież w Miami też nie mieli rim-protectora a cztery lata z rzędu dochodzili do Finałów NBA.
Miami przede wszystkim miało trzech przyszłych Hall of Fame. Zawodników którzy mieli niesamowite doświadczenie w walce w PO. W Cavs kogoś takiego nie widzę. Zresztą wystarczy sobie przypomnieć jak wyglądał debiut Walla w PO- gracz, który prezentuje się o niebo lepiej od Irvinga był zupełnie bezradny. Przez najbliższe sezony powinno być podobnie z jedynką Cavs.
Najłatwiej byłoby jednak porównać skład jakim mogą dysponować Cavs do składu jakim dysponowali Heat w ostatnich sezonach. Sądzisz, że LeBron w Cleveland będzie miał gorszą paczkę jeżeli dojdzie Love i jacyś rozsądni weterani?
Love na ten moment jest podobnym nabijaczem statystyk co Irving. Sorry, ale dla mnie głównym wyznacznikiem poziomu gracza są play offs, dopóki Kevin w nich nie wystąpi nie będę go traktował jako poważnego zawodnika. Odpowiadając na pytanie- tak uważam, że Lebron w Cavs będzie miał gorszy zespół niż występując z Boshem i Wade w fomie z 2013 roku.
przypominam też, że lebron ostatnio w cavs miał gorszy team a doszedl do finałów
Rekon, nie ma sensu porównywać Lebrona z Cavs do Lebrona z Miami.


Swoją drogą wypowiadajcie się tu częściej niż przy okazji jakiegoś ważnego wydarzenia :)


Thomas w Suns. W sumie jaranko spore, obok Jazz i Bucks drużyna z Phoenix będzie najczęściej oglądaną przeze mnie.

Wróć do „Inne sporty”