
Troszeczkę oszukałem przy jego pozyskiwaniu, bo FMik chciał mnie bezczelnie i nierealistycznie wydymać. Próbowałem pozyskać go wcześniej możliwie tanio, ale Real się uparł na ciągłe podbijanie ceny i w końcu postanowiłem poczekać na możliwość negocjacji z zawodnikiem wolnego transferu. Zawodnikowi wygasa kontrakt po sezonie, w Realu w ogóle nie gra, nie jest nawet zgłoszony do rozgrywek, więc stwierdziłem, że poczekam i nic nie ryzykuję. Tym bardziej, że poza mną nie interesował się nim nikt.
Tymczasem 31 grudnia (!) dostałem informację do skrzynki, że zawodnik przedłużył swój kontrakt z Realem o rok (!) i teraz chcą za niego trzy razy tyle co przedtem (plus minus 20 mln €).
Znalazłem podobny przypadek w Dortmundzie. Zawodnik w ogóle nie gra, tylko jeden mecz od początku sezonu, wygląda dobrze jak na opcję na poszukiwanego przeze mnie rozgrywającego, ale ma dłuższy kontrakt i wołają grubej kasy. Zawiodłem się i muszę szukać dalej.



