Zgadzam się i generalnie nie gram save&load, choć lubię sobie zapisać grę co dwa czy trzy mecze jakoś już tak z przyzwyczajenia. To była całkowicie wyjątkowa sytuacja, bo po prostu bardzo dziwna i tylko dlatego to zrobiłem. Zawodnik nawet nie zgłoszony do rozgrywek, wcześniej składałem za niego oferty i nagle przestałem, ale na liście życzeń został. Następnego dnia mógłbym negocjować z nim kontrakt bez gadania z Realem i nagle przedłużył kontrakt o rok (na zupełnie innych warunkach niż dotychczasowe, więc nie ma mowy o uruchomieniu jakiejś klauzuli o automatycznym przedłużeniu)? Co najmniej dziwne. Rozumiem jakby przedłużył o kilka lat, ale rok i to 20-latek? Może się czepiam, ale to naprawdę wyglądało jak zwyczajna złośliwość gry.Slim91 pisze:Taktyka save&load jest ciekawa jak granie w FMa przy pomocy FM scouta. Takie rzeczy zdarzały mi się wiele razy. Kiedyś jak Sanchez dostał na 11 m-cy kontuzje to wolałem skończyć grę bo w Udine godnego innego stirkera nie było.



