Pierwszy mecz towarzyski w tym sezonie dla drużyny Brondby. 2-1, bramka dla Duńczyków strzelona w doliczonym czasie gry po katastrofalnej grze obronnej. Niektóre rzeczy się nie zmieniają. Tak czy siak mecz o znaczeniu zerowym. Z zawodników warto wspomnieć jedynie Coutinho, który w pierwszej połowie nie miał z kim grać i Ibe, który pomimo fatalnej skuteczności prezentował się na tle większości uczestników dzisiejszego show jak ktoś nie z tej ziemi. Reszta to akademia, niektórzy członkowie pierwszego składu i ludzie, którzy delikatnie mówiąc już dłuższy czas są fatalni (nie chce używać agresywniejszych słów) czyli Borini i Lucas. Na jakieś warte obejrzenia mecze trzeba poczekać do tournee w USA, bo dopiero tam zjawią się sensowniejsi zawodnicy.
Assaidi idzie ponoć do Stoke za 7 milionów funtów, czyli za około dwa razy więcej niż za niego daliśmy. Ślicznie.



