
Kandydatów było kilku, wszyscy drodzy. Roma z jakiegoś powodu pierwsza znacząco obniżyła wymagania i zamiast wcześniej oczekiwanych 20 mln zapłaciłem 8 mln. Tym samym skład na kolejny sezon mam raczej skompletowany. Minus tego zawodnika to tylko to, że jest kolejnym z niezbyt okazałym wzrostem piłkarzem w kadrze, nie powalczy w powietrzu i odbiór też ma na razie słaby. Coś za coś, na pewno wniesie jeszcze więcej jakości do środka pola jako rozgrywający, a to najważniejsze. Ponieważ ma do tego świetne predyspozycje, również jego pouczę grać na skrzydle, by stanowił tam alternatywę na wypadek kontuzji. Ostatnio Deulofeu wypadł mi na cztery miesiące i zostałem z trzema skrzydłowymi. Ktoś wszechstronny zawsze się przyda, tym bardziej, że nie lubię zbyt liczebnej kadry.
Sezon? W Pucharze Ligi porażka z City po rzutach karnych. W FA Cup porażka w półfinale z Brighton, choć już prowadziliśmy w tym meczu i rywal grał w dziesiątkę. Nie wiem jak moi rezerwowi mogli to zepsuć, a zmiany już nic nie pomogły. W Lidze Mistrzów odpadliśmy w 1/8 z Juventusem po bardzo zaciętym boju, choć ich 5-3-2 było ustawieniem wyjątkowo mojej drużynie nie pasującym i mieliśmy sporo problemów ze stwarzaniem klarownych okazji. Liczyłem, że zagrają jak zazwyczaj w lidze, dużo ofensywniej, to by nam sprzyjało, ale nic z tego. Tak czy siak w Turynie 0-0, u nas w rewanżu prowadziliśmy 1-0 po bramce środkowego obrońcy z rzutu rożnego. Później ten sam obrońca dostał czerwoną kartkę za faul taktyczny na wychodzącym sam na sam z bramkarzem napastniku rywali, a Juventus wcisnął na 1-1 po... wrzucie z autu i strzale głową. Tak dobrze się bronić przez tyle czasu, być blisko awansu i stracić takiego głupiego gola.
Dużo lepsza gra w defensywie wraz z upływem sezonu odbiła się na wynikach bardzo korzystnie i jednak na kilka kolejek przed końcem sezonu wciąż zachowujemy realne szanse na mistrzostwo, o które powalczymy z Arsenalem i MU (z nimi mamy jeszcze mecz bezpośredni, który być może będzie kluczowy). City i Chelsea rozgrywają słabe sezony w Premier League. Chelsea nie ma już szans na czwarte miejsce, City musi liczyć na potknięcia zaskakująco mocnego Southampton.



