Silniejszej u MJ-a raczej było w znaczeniu bardziej prestiżowej, medialnej, z lepszą historią niż tylko w znaczeniu sportowym. Owszem, w Rosji poziom sportowy rośnie z roku na rok, kasa też niemała, a już na pewno większa niż w Italii czy Hiszpanii, ale też nie da się nie odnieść wrażenia, że tym, co przyciąga piłkarzy na wschód, nie jest rosnący poziom sportowy, a po prostu kasa... Co z tego, że gracze ci trafiają do coraz lepszych klubów, skoro w pewnym sensie skazują się na piłkarski niebyt? Liga rosyjska nie ma takiej oglądalności jak włoska, kluby nie mają takiej historii jak włoskie, nie ma szans, by wskoczyć do grona najlepszych (najbardziej pożądanych), grając w Rosji... Jeśli ktoś idzie do kraju Putina, to raczej nie spełnianie marzeń piłkarskich go tam ciągnie, a kasa, bo choć takie hipotetyczne Torino nie jest może na poziomie klubów w Rosji, to jednak z tego klubu łatwiej się wybić, by trafić do ekip ze ścisłego topu.
Choć jeśli piłkarze chcą iść do Rosji, niech idą, ich sprawa, nie widzę w tym nic złego, a klubom ze wschodu nie będę odmawiał prawa do rozwoju. Zawsze to lepsze niż transfery do Kataru, UAE czy USA, gdzie piłkarze już absolutnie przepadają, nie grają w europucharach itd.



