emdżej, przecież to jasne jak słońce. ManU kiedyś kupiło jakiegoś Chińczyka po to, aby Kitajce kupowali koszulki z jego nazwiskiem.
Selekcjonerem Nepalu jest Jacek Stefanowski, a jego asystentem Ryszard Orłowski. To też dużo mówi jak popularna musi być nasza piłka i jakim szacunkiem jest darzona polska myśl trenerska w tym kraju. Więc teraz wyobraź sobie idzie taki gość po galerii handlowej w Katmandu, patrzy, a tam oficjalny sklep Jagielloni i koszulka z rodzimym nazwiskiem. No jak nic kupi.
Biznes is biznes.


