Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 29 lip 2014, 18:57

Sytuacja wygląda według mnie tak, że skład ogółem jest teraz bardziej wyrównany. Nie będzie sytuacji jak to w tamtym sezonie, że kiedy z Chelsea potrzebowaliśmy bramki to straszyliśmy Aspasem. Do pierwszej jedenastki wskoczy na pewno Lovren. Lallana na 99% będzie rywalizował z Coutinho o miejsce w środku. Choć wiadomo, że na razie ze względu na kontuzję za dużo nie powalczy. Lambert to fajna opcja na ławkę, ale co będzie jak Sturridge (który zresztą jest bardzo podatny na jakieś mikrourazy) nie będzie mógł grać? Nie chce mi się wierzyć, że Rickie pociągnie na kilku frontach. Can to MOŻE być zawodnik do pierwszego składu, ale na razie to gość z naprawdę dużym potencjałem. Chyba z tych wszystkich wzmocnień w nim pokładam największe nadzieje. Od dawna brakowało nam takiego wielkiego skurwy@*(#(*#@*(yna do środka. Jest jeszcze Marković, ale dla mnie to jest wielka niewiadoma - fajny zawodnik, pewnie dużo pogra, ale jakoś na razie gwarancji minimum tych 10/15 goli w nim nie widzę.

Wiem, że mówienie, że potrzebujemy jeszcze wzmocnień przy bodajże 5 transferach wydaje się dziwne. Fakt jest taki, że tak jak brakowało nam bocznego obrońcy tak dalej go nam brakuje. I na miejscu klubu porzuciłbym ideę sprowadzania LEWEGO OBROŃCY (wraca Enrique, w razie czego Flanno, jest jeszcze Robinson, który na szansę według mnie zasługuje, Can też tam może grać), a skupiłbym się na sprowadzeniu PRAWEGO. Jest drużyna w lidze ze słabszym podstawowym PO niż my? Johnson z meczu na mecz jest coraz gorszy. Odszedł Suarez, a do klubu nie przyszedł nikt, kto zagwarantowałby chociaż te 15 bramek na sezon. Opcja na skrzydła (Marković w tym wypadku) i tak by przyszła. Do ataku z pewniejszych zawodników są Sturridge/Lambert, Sterling, Marković. Boriniego i Assaidiego nawet nie będę wymieniał (liczę, że się ich pozbędziemy jednak). Z utalentowanych i zasługujących na szansę są Ibe i Suso. Chyba, że Lallana sprowadzony jest z myślą o grze w atakującej trójce, ale zakładam, że jest by walczyć o miejsce w środku z Coutinho.

Rozpisałem się trochę. Nie mówię, że bez dalszego kupowania będzie źle (mówiłem tak w zimie gdy z Konoplianką się nie udało, wtedy wystrzelił Sterling, teraz liczę, że kimś takim będzie Ibe), ale kogoś, na kim można polegać ze strzelaniem bramek do pierwszego składu (prócz Daniela) nie ma. Zawsze jest też opcja, że zawodnicy, którzy grali już rok temu (Hendo, Coutinho czy Sterling) wezmą na siebie większą odpowiedzialność i ustrzelą więcej. Gdybanie!

Wróć do „Anglia”