Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Morrow » 29 lip 2014, 20:00

Podobał mi się akapit, który gdzieś widziałem:
Liverpool robi to samo, co Tottenham w poprzednim sezonie. Sprzedał iPhone'a i kupuje pagera, telefon, faks, aparat i długopis by go zastąpić
Z jednej strony polityka transferowa Rodgersa nie idzie źle bo co prawda są takie kwiatki jak Aspas ale jednak Sturridge, Sakho, Cissokho czy Coutinho mu się sprawdzili. Suarez ciągnął tę drużynę i zagrał niesamowity sezon ale nie zapominajmy, że Liverpool świetnie sobie radził też wtedy kiedy Urugwajczyka brakowało. Irlandczykowi udało się wbić swoją filozofię gry piłkarzom i pytanie co po tym jakże udanym sezonie będzie dalej. Trochę mi to przypomina MU po odejściu Ronaldo. Za niego przyszedł Valencia a MU o punkt przegrało majstra z Chelsea a w LM kretyńsko odpadło z Bayernem. Rok później przyszedł noname Hernandez a MU zgarnęło majstra i zagrało w finale LM. Kto wie, może Liverpool bez Suareza dalej utrzyma się w czubie tyle, że ciężar zostanie rozłożony na większą ilość graczy.

Z drugiej strony po latach posuchy The Reds wrócili do czołówki i ciężko powiedzieć jak długo się w niej utrzyma. Sukces z poprzedniego sezonu to też szansa na poważne wzmocnienia, o które jeśli nie wejdziecie do LM za rok może być znacznie trudniej. O ile zaciąg z Southampton powinien się okazać solidnym wzmocnieniem na ligę to nie wiem czy to będzie wystarczające wzmocnienie.

Origi to trochę taki transfer życzeniowy. Skoro pokazał się nieźle (nie mylić ze znakomicie, nie oszukujmy nic wielkiego nie zagrał) na Mundialu a wcześniej Benteke i Lukaku świetnie odpalili to oczekuje się, że i on będzie błyszczeć. Na ten moment ja go jednak nie widzę jako cracka, jak będzie zobaczymy. Już prędzej Markovicia widzę jako wyróżniającą się postać.

Wróć do „Anglia”