Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Sergek » 17 sie 2014, 16:49

Za cholerę nie wiem co Brendan miał na myśli dając Lucasa do pierwszego składu. Od zarania dziejów wiadomo, że on i Gerrard nie mogą grać ze sobą. Tfu, Brazylijczyk nie może grać z kimkolwiek. Najlepsi Sterling i Henderson. Dobry mecz miał też Lovren, ale nie licząc jego osoby to komedianci w linii obronnej robili to co zawsze. Skrtel to tykająca bomba, a Johnson to Johnson. Zero zaangażowania. Pierwszy sprint na koniec chyba. Nie wiem również czemu Sakho jest trzymany na ławce. Nie mam bladego pojęcia. Coutinho w kieszeni Sznejderlę i Wanyamy. Manquilo bardzo średnio. Jordan w pomocy musiał robić wszystko sam (nawet jak okupował pozycję prawego skrzydłowego, bo widzę Rodgers wraca do eksperymentów z zeszłego roku). Początek sezonu standardowo słaby. Nie bolałoby mnie to aż tak, ale właśnie jedziemy na Etihad, gdzie może być ciut ciężej.

https://mediacru.sh/Fr7ypoUST3EO wirtuoz z numerem 21 na plecach, polecam

E: I Clattenburg chyba postawil sobie za cel niegwizdania fauli na zawodnikach LFC, ot takie wrazenie odnioslem

E2: Bym zapomnial. Gerrard potrafi jedynie (jakkolwiek to brzmi) grac dluga pilke, jak nie moze tego zrobic to zaczynaja sie problemy. Tez slaby dzis.

Wróć do „Anglia”