porąbanych zawodników zawsze w klubie lubilismy. z wyjątkiem jednego, robbiego fowlera. jego kochalismy i kochamy dalej. grzeczni chłopacy kojarza sie z owenem i jakimis pizdusikami zza kanału angielskiego. ja wole pierdolnietego czarnego mario niz tego indianina którego nigdyna zywo na oczy nie widziałem . dla mnie transfer okienka. zaraz po lambert.
e;
a i jeszcze jedno, ja wiem ze on ze złej rodziny pochodzi i moze smierdziec wokół niego z poczatku troche ale... ale poprosze jeszchce welbeck do liverpool przeprowadzka. moze w zimie.



