Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7153
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 25 sie 2014, 22:43

I proszę bardzo, jak w ciągu dwóch miesięcy, United pokazuje że jest klubem o wielkiej hipokryzji. Ciężko to pisać z pozycji kibica, ale z drugiej strony wiem że wyszło na moje, bo wszystko to już pisałem rok temu. Nie umiemy wydawać pieniędzy, których mamy w nadmiarze, nie mamy kim załatwiać transferów i mamy wysokie mniemanie o sobie, jako o klubie który ma zdolną młodzież. Bo ta młodzież kończy swoją dobra grę kiedy trzeba przejść do 1 składy, a Ci którzy zostają są sprzedawani (Pogba). Tylko Januzja na całe szczęście się uchował.

Moim zdaniem teraz nastąpi spora roszada. VG nie zrezygnuje z myśli, nad którą tak długo pracował i nie przestawi się na system gry inny niż 3-5-2. Sam w wywiadach podkreślał, że w tedy musiałby zrezygnować z Rooneya i RVP a za bardzo obu ceni by jednego sadzać na ławce. Czuję, że Januzaj pójdzie na środek pomocy, Mata w duecie z Di Marią zagrają z przodu, a Herrera będzie tutaj robił za łącznik. Cały czas typową 10 w tym schemacie jest dla mnie Januzaj i w roli takiego wolnego elektronu najchętniej bym go widział. W odwodzie na zmiany będzie pewnie wpuszczany Carrick, bo przy silniejszym rywalu nie można grać na 3 obrońców i wszystko wywalić na przód. Boki to element którego nam w tej układance brakuje, dlatego sądzę że kiedy właśnie Carrick będzie grał, wtedy Januzaj dostanie jedno ze skrzydeł kosztem Younga lub Valencii. Pamiętać też należy o Shawie, który niby ma być stworzony do naszej nowej taktyki i zasługuje na kredyt zaufania. Idę o duże zakłady, że za chwilę jeden z tych pożalsięboże bocznych pomocników, którzy grają obecnie (AVL i AY) się połamie. Atak na tą chwilę to formacja pewna bo RVP i Rooney+Groszek w odwodzie dają jakość. Docelowo może tam przecież grać Welbs (chyba, że go sprzedamy). Ciężko będzie miał natomiast Kagawa, bo mimo faktu iż stworzono go do gry kombinacyjnej, ani Di Maria ani Mata nie zdają się być u VG ludźmi którzy usiądą na ławce. Nasz nowy trenejro ma jednak jeden atut- lubi dawać szansę i jeśli kagawa ją wykorzysta to na pewno zmieni się jego sytuacja.



Nie spodziewam się po tym sezonie niczego wielkiego, jednak wola walki i tworzenie zgranego teamu jest rzeczą naturalną na Old Trafford. W zawodnikach drzemie ogromny potencjał, dostali dobrego dyrygenta i ta orkiestra musi zacząć grać to co kibice kochają najbardziej.

Liczba ofensywnych zawodników, jaką dysponujemy, daje nadzieje że jak wszyscy się wyleczą, nie będzie trzeba oglądać na żenującego Fleczera i Cleva.

Tymczasem Di Maria wylądował:
Obrazek

Wróć do „Anglia”