W takie bajki to nawet Mendes nie wierzy. Są kominy płacowe i wszystko jasne. Zarówno agent jak i piłkarz mogli się spodziewać, jaką pensję może dostać Falcao w Madrycie. Radamel pomimo tego, iż wiedział zapewne jakich zarobków może się spodziewać w Madrycie, był zdesperowany, żeby do tego Madrytu trafić. Nie wiem, na jakie zarobki by się zgodził, ale według mnie zaaprobowałby niższe zarobki w zamian za grę w białej koszulce. Portugalczyk dobrze zna Pereza i wie, jak trudny to partner do negocjacji. Ile ten Falcao zarabia w United? 15? 16? 17 milionów to zarabia Ronaldo, a gdzie Kolumbijczykowi do klasy sportowej jak i potencjału marketingowego Cristiano. Falcao nie dostałby 10 mln w Madrycie. Dorwali się do złotego garnca i wycisnęli United jak chcieli.FRYDERYK SZOPEN pisze:Czy naprawde ktos z kibicow Realu wierzy w to ze Perez mogl zaoferowac Falcao okolo 20mln euro na sezon?
Gdyby Real był nim zainteresowany, to transfer byłby w lipcu i nici byłyby z gaży w Manchesterze. Sądzę, że Falcao jest zadowolony. Mendes jeszcze bardziej. W Realu też, bo mają Benzemę, ale oni są ślepi.
Mendes i tak wygrał życie. W 2 miesiące zarobił 30 (!) mln euro na transferach swoich piłkarzy. 10% od każdej transakcji. Costa, Falcao, James, Angel...



