Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 14 wrz 2014, 19:05

Wreszcie zwycięstwo. Na ten moment nie ma się czym ekscytować, ograliśmy pewniaka do spadku i zespół, który nic nie gra. Z drugiej strony to powinno tak wyglądać już z Burnley. Musimy zacząć zbierać punkty i mam nadzieję, że dzisiaj to zaczęliśmy. Na nasze szczęście cała czołówka poza Chelsea pogubiła już punkty i nie zdążyła nam uciec więc wyścig zaczyna się od nowa.

Potrzebne było to zwycięstwo żeby w końcu drużyna mogła w siebie uwierzyć, pytanie co będzie dalej, za Moyesa też potrafiliśmy wygrać z Norwich żeby potem się dalej kopać w czoło.

Dzisiaj po drugiej stronie boiska biegali parodyści, którzy nawet nie próbowali nam zrobić krzywdy więc na szczęście obrona nie była testowana. Na szczęście bo dalej mamy tam poważny problem, Rojo elektryczny, nie był dziś sprawdzany a i tak się mylił, tyle, że to debiut więc można jeszcze przymknąć oko. Jeśli jednak wracamy do gry 4 z tyłu to czekam tam na Shawa bo to jego pozycja. Blackett i Evans nie byli niepokojeni ale widać, że obaj nam nie dadzą stabilizacji na tyłach. Przy Dzeko, Aguero czy Coscie będzie problem i wyjdzie nam brak klasowego defensora. Irlandczyk jest totalnie pod formą, widać to w przyjęciu piłki, prostych podaniach i zachowaniu. Słusznie zauważono, że wygląda na to, że Evans może funkcjonować tylko przy liderze i wtedy ogarnia, na samodzielnego szefa defensywy się raczej nie nadaje.

Di Maria najlepszy na boisku, napędzał nasze akcje, widać, że złapał życiówkę, straszna pewność siebie bije od niego na ten moment. Na plus także Blind i Herrera. Holender regulował tempo i ładnie nam scalił pomoc z pozostałymi formacjami. Trochę wygląda jak taki Modrić dla ubogich, zobaczymy jak się rozwinie ale może się okazać ważniejszy w tym zespole niż niektórzy się spodziewali. Fajnie też Herrera, bramka i asysta, zagrał tak jak można od niego oczekiwać. W ogóle cała druga linia dzisiaj dobry mecz i fajna kontrola wydarzeń na boisku, na słabsze zespoły to może być dobry pomysł, z mocniejszymi możemy zostać ukarani za brak typowego DMFa.

Cieszy też powrót Rafaela, dużo ożywienia dał na swojej stronie. Zobaczymy ile pogra bez kontuzji. LVG wreszcie wrócił do gry 4 z tyłu i to jest chyba odpowiedni kierunek, nie mamy czasu na kolejne straty punktów przy testowaniu 3-5-2.

Van Persie nadal bez formy, jeśli Falcao miałby za kogoś wskakiwać do pierwszego składu to na ten moment raczej za Robina. Sam debiut Kolumbijczyka bez szaleństw ale miał mało czasu i w zasadzie jedną okazję żeby błysnąć. Widać, że nie jest zgrany z drużyną ale jak wróci do formy to z Di Marią mogą ładnie pograć. Argentyńczykowi za to chyba nieźle gra się z Rooneyem. Całkiem dobry mecz Anglika dzisiaj.

Póki co bez przesadnych zachwytów, wyglądało to jak gierka treningowa, przeciwnik słaby ale swoje trzeba było zrobić. Czekamy na to co dalej a poważne testy dopiero przed nami.

Wróć do „Anglia”