Na szczęście Argentyńczykom dobrze się gra w Bełchatowie i wyciągnęli pomocną dłoń niespodziewanie lejąc 3:2 USA więc zagramy o medale. I super, bo bez Winiara dzisiaj mogłoby być trudno nawet o 2 sety a odpadnięcie w takich okolicznościach byłoby strasznie gorzkie.
Wygrana Argentyny to jednak spora niespodzianka dla mnie. Amerykanie rośli w tym turnieju, wydawali się IMO pewniakami do wyjścia, prędzej liczyłem, że Serbowie urwą 2 sety Iranowi. Francja, Polska i Iran w kolejnej rundzie, USA, Włochy i Serbia poza "6" i jadą do domu. Co to się porobiło.
Jesteśmy w "6" czyli plan minimum wykonany



