Do ogarnięcia jeszcze napad, dziś już jednak też były przebłyski. Roo z RVP zaczęli coś razem klepać. Biorąc pod uwagę, ze zarówno Ander jak i Di Maria zapewniają napędzanie ataku, to jeśli Ci grający na szpicy będą w formie powinno to zatrybić.
Co do Blinda to też mi się podobał. Grał mądrze, zapewniał odpowiednie przejście z defensywy do ataku. To też dobra pozycja dla Carrasa. Co do braku siły to Real takowej też w tamtym roku nie miał i sukcesy były. Ok inna liga, ale też przez parę lat środkiem Carras-Scholes wygrywaliśmy majstry i siła potrzebna nie była. Sprowadziliśmy tego Belga, żeby mieć siłe i coś to dało? Nie bardzo. Liczy się gra w piłkę, jeśli pomoc będzie umiała ładnie klepać, utrzymać się przy piłce, nie dopuszczać do niej przeciwnika to siły nie trzeba, żaden Toure nie straszny. A taka jest filozofia LVG utrzymywanie się przy piłce.
Następne mecze to zweryfikują, ale ja jakoś nawet po wygranej z Leverkusen 5:0 w tamtym roku za Moyesa nie mialem takiego odczucia, że coś z tego może być jak teraz.



