No jak napisałem wyżej, że ja za Moyesa takiego odczucia nie miałem. Co z tego, że były te wygrane. Zawsze przy nim miałem wrażenie, że to nie byle jacy zawodnicy mu zrobili mecz, a nie że on miał plan, że coś jest wypracowane jakieś schematy. Plan za Moyesa to ja widziałem tylko w meczach z Bayernem szczególnie pierwszym tak to jak były wygrane to tylko dlatego, że zawodnicy byli lepsi od tych z drugiej strony.
Dziś też byli lepsi, jednak można było dostrzec kombinacje, grę z klepy, wyjscia na pozycje. Takiej akcji jak pod koniec co RVP mógł siekać, a szukał jeszcze Falcao to dawno u nas nie widziałem. Za Moyes do skrzydla i tyle. Tu jest ta różnica, że widać kombinacje w ataku, zawodnicy wiedzą co mają grać. Zaczynam dostrzegac plan na ten zespół, czego nie widziałem u Moyesa przez 9 miesięcy.
I na tym opieram swój optymizm, nie wazne, że QPR to pionki. Za Moyesa z tymi pionkami pewnie byśmy wygrali, ale po jakiś kaszalotach, a nie ładnych akcjach.



