Ciężko coś sensownego napisać po takim czymś. Można ten mecz podzielić na 2 części, które przedziela karny po faulu Rafaela. Faul może i był, ale chwilę wcześniej dla mnie stuprocentowe przewinienie Vardy'ego i brak gwizdka Clattenburga tutaj całkowicie zmienił przebieg meczu.
Do tego momentu genialny di Maria, w okienku transferowym ludzie komentowali kwotę, teraz jego gra przyćmiewa temat pieniędzy. Reszta ofensywy też świetnie, może lekko RVP odstawał mimo bramki, ale współpraca di Marii z Rooneyem i Falcao jest obiecująca.
Od 3:2 to co się działo w obronie to jakiś śmiech na sali, widać gołym okiem, że nie ma tam lidera, jeśli 20 latek dopiero wchodzący do seniorskiej piłki wygląda najlepiej to coś jest nie tak. Dużo prawdy w tym co pisaliście, że Evans musi mieć obok siebie dyrygenta, do tego wszystkiego jeszcze się znowu połamał... Porządek zachowany, Smalling się wyleczył to ktoś musi wracać do szpitala, to już jest żałosne. W tym zespole nie ma kompletnie balansu między obroną a atakiem, może z czasem to się poprawi, póki co jest tragikomedia.



