Żenada. Jedenaście obsranych koszulek - tak pokrótce można opisać to co się działo.
Oczywiście, Clattenburg przyłożył do tego wszystkiego swoją niemałą cegiełkę(a może i cegłę), ale to jak drużyna zareagowała po golu na 3:2 to jakaś parodia. O to mam największe pretensje - zamiast okazać wkurwienie, że sędzia nas przekręca i pokazanie, że jest się ponad to obserwujemy obsraną drużynę czekającą na kolejne bramki. I to nie jest tylko wina bloku defensywnego.
Na domiar złego straciliśmy Blacketta, który akurat na początku sezonu jest naszym najlepszym obrońcą. Zostaniemy z Rojo, który wygląda póki co jak jakaś parodia defensora (IMO dzisiaj zdecydowanie najgorszy wraz z RvP i Blindem).


