Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: blackmore » 21 wrz 2014, 17:23

red85 pisze:Żenada. Jedenaście obsranych koszulek - tak pokrótce można opisać to co się działo.
Akurat do Rooney'a to bym się nie dowalał. Przecież jako jedyny walczył do końca, za każdym razem starał się odebrać piłkę itd. Woli walki mu odmówić nie można. Właśnie okazał to o czym napisałeś - wkurwienie. Zresztą po meczu jako pierwszy podleciał do sędziego, czyli cały czas w nim to siedziało.

Wróć do „Anglia”