Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: FRYDERYK SZOPEN » 21 wrz 2014, 18:04

Bez przesady z tymn 4-0 i do domu. Glupi argument.

Bez przesady z tym sedzią. To ze karnego nie bylo to raz ale dwa karny nie byl na 3-3 czy na 4-3 ale na 2-3. United mial ciagle mecz pod kontrola i droga nie tyle do porazki ale i do remisu byla wciaz daleka. To nie Clatenburg strzelil kolejne 3 gole.

Bez przesady z ta czerwona dla nieznanego mi blizej Belga, przede wszystkim pierwsza żółć byla naciągana (faul w ataku jadac na dupsku).

To co zauwazylem: swietna pierwsza polowa Blinda i beznadziejna druga. przez duze B. Fajnie Rooney go zrugal zeby nie powiedziec zjebal (po bramce Cambiasso).

I najwazniejsze nigdy wiecej Zelisława czy jak on tam sie nazywa. Nigdy!!!

Wróć do „Anglia”